
Globalne lekcje z cyberataków dla polskiego mleczarstwa

- Międzynarodowe incydenty skutkują wstrzymaniem procesów biznesowych i zmuszają zakłady do awaryjnego przejścia na tryby manualne.
- Wspólnym mianownikiem udanych ataków jest niemal zawsze łączenie zaawansowanych technik socjotechnicznych (wymierzonych w człowieka) z technicznymi lukami w zabezpieczeniach sieciowych
Zapytaliśmy Piotra Piwowarczyka, kierownika Działu Informatyki w mleczarni Mlekpol (SM) czy znane są mu przypadki cyberataków na mleczarnie w Europie i na świecie? Jaki był ich scenariusz i co było przedmiotem ataku? Jakie z nich wypływają wnioski dla nas? Co było problemem i jakie „lekarstwo” wdrożono? – W cyberbezpieczeństwie bardzo ważne jest doprecyzowanie pojęcia ataku – od incydentów phishingowych, przez ransomware, aż po bardziej złożone działania wymierzone w ciągłość działania organizacji. W sektorze spożywczym i produkcyjnym, w tym w mleczarstwie, najczęściej obserwowane są zdarzenia o charakterze ransomware oraz incydenty polegające na zakłóceniu dostępności systemów IT wspierających produkcję i logistykę.






