Piotr i Paweł: Prawdziwe wyzwanie to fachowe doradztwo
Rozmowa z pracownikami serowego stoiska otwartego oraz z kierownikiem marketu sieci Piotr i Paweł, przy ul. Tatrzańskiej 1/5 w Poznaniu
Czy pamięta Pani swój pierwszy dzień pracy na dziale tradycyjnym? Co było dla Pani najtrudniejsze, nowe? Czego musiała się Pani nauczyć?
Właściwie wszystko było dla mnie nowe. Z nabiałem dotąd nie pracowałam w żadnym markecie, dlatego koleżanki przyuczały mnie. Znajomość serów krajowych osiągnęłam po miesiącu. Inaczej było z serami holenderskimi. Jako że posiadamy w ofercie ciągle nowe sery holenderskie, to trzeba uczyć się na bieżąco. Co chwila pojawiają się jakieś nowości. Poza tym trzeba było nauczyć się, jak obchodzić się z maszyną krajalniczą oraz jak przechowywać sery.
pokaż



















