Sery pleśniowe niebieskie: Błękitna arystokracja


Produkty z wyższej półki to z reguły produkty importowane. Warte podkreślenia jest wskazówka „z reguły”, albowiem sery pleśniowe francuskie (Fourme d’Ambert i Bleu d’Auvergne) znane ze swoich walorów smakowych potrafią kosztować niekiedy tyle, co ich polskie odpowiedniki. W tym segmencie, który śmiało możemy określić jako premium mieszczą się produkty od 40 zł wzwyż. Śmietankę spija tu specjalista od ekskluzywnych serów: firma Temar (PPH) z silną pozycją nagradzanego sera DorBlu, oraz La Roche i MaBelle. Na rynku z powodzeniem dystrybuują swoje produkty firmy: EuroSer (z konsekwentnie budowaną pozycją sera Bonifaz firmy Bergader), Eurial Polska, Candia Polska i Lactalis Polska (Roquefort marki Societe, Gorgonzola marki Galbani, Bluetta). Smakosze najdroższych serów znajdują tu rozkosz dla podniebienia.

Małgorzata Gęsicka
Wiceprezes w Lazur (SM)
Dzisiaj sery z niebieską pleśnią są już znane. Rzadko można spotkać osobę, która dziwiłaby się na obecność niebieskiej pleśni w serach. Jednak prawda jest taka, że to tylko wiedza teoretyczna, która ciągle wzrasta, natomiast faktycznych konsumentów tych serów jest ciągle bardzo mało, a wzrost ich spożycia z roku na rok jest znikomy. Natomiast wraz ze wzrostem stopy życiowej obserwujemy spadek wielkości sprzedaży na stoiskach tradycyjnych (sprzedaż serów sprzedawanych na wagę) na korzyść serów konfekcjonowanych.
Cieszy nas to, gdyż od wielu lat inwestujemy w rynek i urządzenia umożliwiające rozwój sprzedaży serów konfekcjonowanych. Poza tym jest to forma sprzedaży, która sprzyja budowie marki i jej utrwalaniu w świadomości konsumentów.
Na początku wprowadziliśmy na rynek, bardzo dobrze już dzisiaj znane, porcje 100 g, następnie porcje o wadze 115 g, o nieco innym kształcie. Po czym postanowiliśmy nasze sery produkowane w blokach pakować w formie plastrów. Nie było to łatwe przedsięwzięcie, ponieważ nie ma doświadczeń w tym zakresie ani w Polsce, ani w Europie. Jesteśmy pierwszym przedsiębiorstwem, które wprowadziło na rynek plastrowane sery z przerostem pleśni, czym zdobyliśmy przewagę nad producentami serów typu blue. Bardzo liczymy na rozwój tego asortymentu, ponieważ jest to jedna z najlepiej rozwijających się mleczarskich kategorii w Polsce. Nabywcy serów plasterkowanych mają większe możliwości finansowe, cenią sobie wygodę, wysoką jakość i markę.
Zauważamy, że drugą kategorią, która intensywnie się rozwija są produkty funkcjonalne. Dlatego również w tym segmencie sprzedaży próbujemy zaistnieć. Już od kilku lat produkujemy ser Lazur złocisty z dodatkiem kultur probiotycznych Lactobacillus acidophilus. Obecnie nasi technolodzy pracują nad wdrożeniem linii produktów tego typu.
Na polskim rynku jesteśmy liderem, ale mamy bardzo silną konkurencję serów z importu. Umacniająca się złotówka powoduje wzrost tej konkurencji. Zachodni producenci często sprzedają u nas poniżej kosztów, a mogą sobie na to pozwolić, gdyż dotyczy to małej ilości produktów. Spożycie serów pleśniowych z niebieską pleśnią na pewno nie przekracza u nas 50g na osobę rocznie i wzrasta bardzo nieznacznie. Jednostkowe koszty promocji i dystrybucji są bardzo wysokie i wpływają na cenę ostateczną dla konsumenta oraz powodują, że niemożliwe jest dotarcie z tym produktem do wszystkich punktów sprzedaży, co również nie ułatwia rozwoju tego niszowego produktu.
Bardzo uważnie obserwujemy naszego współczesnego konsumenta, jest to najczęściej człowiek niezwykle zapracowany, zabiegany, a jednocześnie mający dużą świadomość żywieniową. Spożywa przede wszystkim produkty gotowe wysokiej jakości, zdrowe, smaczne i ładnie, wygodnie zapakowane do wszechstronnego zastosowania. Staramy się nadążać za jego potrzebami. Jesteśmy przekonani, że oferowane przez nas konsumentom serki Lazur kremowy, grzybowy oraz nasza nowość serek Lazur złocisty idealnie spełnią oczekiwania naszego konsumenta. Są wygodne w użyciu i przechowywaniu, nawet po otwarciu (dodatkowe wieczko zabezpieczające produkt po zdjęciu platynki). Ich smak powoduje, że mają nieograniczone zastosowanie. Mogą być dodatkiem do kanapek, sosów, dipów, warzyw, dań mięsnych, rybnych, jak i makaronów. Opakowania serków zawierają również oryginalne, sprawdzone przepisy na wykonanie prostych potraw z ich dodatkiem.

Na rynku serów pleśniowych z powodzeniem działa także spółdzielnia KaMos (SM) z Kamiennej Góry, która posiada w swojej ofercie ser typu rokpol marki Camen Blue. Mleczarnia po raz pierwszy wytworzyła ser typu rokpol w 1950 roku. W chwili obecnej na jego produkcję przeznacza większość pozyskiwanego surowca. Wytwarzanie sera Camen Blue jest w pełni zautomatyzowane – kierownictwo zakładu przeznaczyło w ostatnich latach bardzo duże środki finansowe własne i ze środków unijnych na rozwój działu produkcji serów pleśniowych. Przedstawiciele mleczarni deklarują handlowcom gotowość przygotowania sera Camen Blue według ich oczekiwań zaczynając od krążka, poprzez porcje zmiennogramaturowe (0,2 kg, 0,6 kg, 1,3 kg), stałowagowe (100 g, 165 g) od III 2010 w sprzedaży, aż do sera Camen Blue w wersji wiórkowanej, który kierowany jest do segmentu HoReCa.
Ostatnim novum na krajowym rynku jest pojawienie się nowej marki: Milander Blue z mleczarni Ostrołęka (SMl). Nowy produkt jest serem typu rokpol wykonywanym usługowo na rzecz spółdzielni. Jest także intrygującym dopełnieniem linii produktów marki Milandia, podobnie jak marka deserów Milani.




