Sery pleśniowe niebieskie: Błękitna arystokracja

Joanna Górska
Forum Mleczarskie Handel 2/2010 (39)

Wyrazem innowacji obliczonych na zdynamizowanie rynku jest coraz częstsze konfekcjonowanie nawet bardzo ekskluzywnych produktów i umieszczanie ich na półkach marketów, gdzie konsumenci mają do nich łatwy dostęp i gdzie mogą przeczytać wskazówki o zastosowaniu. Dołączane przepisy pozwalają eksperymentować z serami nieznanymi bliżej klientom. Kiedy mówimy o konfekcjonowaniu nie sposób pominąć także plastrowania serów pleśniowych niebieskich. Rewolucja serowa, jaka dotknęła segment serów podpuszczkowych twardych nie pozostała bez wpływu na segment serów podpuszczkowych pleśniowych. Spośród cech polskiego rynku detalicznego (tj. niewielka liczba konsumentów lub ograniczenie miejsc zbytu do placówek położonych w większych miastach) warto dodać także zainteresowanie bogatą ofertą produktów.

Kiedy spojrzymy na rynek od strony dostawców można odnieść wrażenie o jego hermetyczności. Wyraźnie rzuca się w oczy brak aktywności marketingowej widocznej w innych kategoriach. Rzadko który duży producent intensyfikuje tutaj swoje działania, rzadko który włącza sery niebieskie do swojej oferty. Niskie wolumeny sprzedaży zniechęcają do działania wielkich graczy, dzięki czemu ci mniejsi mogą rozwijać się w miarę spokojnie. Co więcej: działając od lat na tym rynku zbudowali lojalność konsumentów wobec swoich marek. Wysoki poziom lojalności wobec marki lidera – mleczarni Lazur (SM) działa dość deprymująco na potencjalnych konkurentów. Jednakże z chwilą przekroczenia pewnej granicy popytu może okazać się, że inwestycja i wejście na ten rynek staje się opłacalnym interesem dla dużego koncernu. Takich zaś nie brakuje. Ostatnie lata przyniosły kilka nieudanych prób zaistnienia dużych firm, jednakże bez spektakularnego sukcesu. Kolejna próba może skończyć się inaczej.

Jerzy Lelito

Prezes Zarządu w KaMos (SM)

Najbardziej dynamicznie rozwijającą się kategorią w mleczarstwie jest z pewnością segment serów pleśniowych. KaMos (SM) jest producentem sera pleśniowego z przerostem błękitnej pleśni Camen Blue. Od kilku lat obserwujemy stale rosnące zapotrzebowanie na nasze sery. Trend ten pozwolił w ciągu trzech ostatnich lat podwoić sprzedaż naszego sera Camen Blue, a jest on spowodowany głównie rozwojem gastronomii, a co za tym idzie różnorodnością w żywieniu. Ser Camen Blue jest głównym składnikiem zup, sosów, dipów, kremów, różnego rodzaju farszów i innych potraw, jak również sam Camen coraz częściej jest obecny na naszych polskich stołach.

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych klientów wprowadziliśmy w marcu br. Nowy Camen. Zasili on dość bogatą nasza ofertę Camen na stoisku serów konfekcjonowanych. Dzięki unikalnemu sposobie pakowania, co pozwoliło na znaczne wydłużenie terminu przydatności do spożycia.

Liderem rynku serów niebieskich jest od lat mleczarnia Lazur (SM), której udział ilościowy w rynku Forum Mleczarskie oceniało w 2009 roku na 35%. Silna pozycja tego małego przedsiębiorstwa to rezultat podjętej w końcu lat 90. decyzji o specjalizacji w kierunku serów pleśniowych. Dzięki temu mleczarnia Lazur (SM) uniknęła losu wielu małych firm, które – posiadając rozbudowane i nijakie portfolio produktowe – upadły. Stopniowe poszerzanie oferty wyrobów marki Lazur o kolejne sery o różnych kolorach pleśni i różnej sile smaku, pozwoliły zyskać zaufanie i przychylność wielu dotychczasowych oraz nowych smakoszy serów. Dziś oferta marki Lazur obejmuje ser Lazur Błękitny (flagowy i najchętniej nabywany wyrób marki Lazur), Lazur Turkusowy, Lazur Srebrzysty, Lazur Złocisty, Lazur Perłowy, Lazur Skalmierzycki.



Strona 2 z 4