Serwis www.forummleczarskie.pl wykorzystuje ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji, które pozwalają lepiej adaptować stronę do potrzeb i preferencji Czytelników oraz budować statystyki dotyczące oglądalności. Cookies można wyłączyć w każdej chwili w ustawieniach przeglądarki internetowej. Brak takiej zmiany oznacza możliwość zapisu w pamięci urządzenia. Więcej informacji znajdą Państwo w Polityce prywatności. Zamknij

Liderzy zostają ci sami

Jak szacujemy, liderem sprzedaży na rynku detalicznym jest Mlekovita (GK), której udział sięga 23,3%. Jak oceniamy, jest to wynik konsekwentnej i skutecznej kampanii reklamowej realizowanej od dwóch lat w środkach masowego przekazu. Na rynku serowym, na którym liczba kampanii reklamowych serów podpuszczkowych była i jest dość uboga, wzrost sprzedaży musiał być bardzo wyraźny. Siłą Grupy Kapitałowej jest niewątpliwie skala działania oraz rosnąca wartość marki, którą konsumenci coraz częściej rozpoznają i doceniają dzięki wyróżniającemu się smakowi. Niuansem rzadko spostrzeganym jest fakt, że nie dochodzi do konkurencji wprost między firmą Mlekovita (GK), która słynie z produkcji serów typu szwajcarskiego a Grupą Polmlek. Drugim czynnikiem, który warto podkreślić, jest nacisk na sprzedaż produktów plasterkowanych.

Drugim graczem jest firma Mlekpol (SM), której siła na rynku nie rosła w podobnym tempie, ale która cieszy się opinią producenta wyrobów o bardzo wysokiej jakości. Na rynku, gdzie większość średnich i małych firm „eksperymentowała” z wyrobami seropodobnymi i przez to zniechęcała konsumentów, postawa prezesa Edmunda Borawskiego przynosi długoterminowe korzyści. Nie bez znaczenia jest też dbałość o szczegóły; opakowania serów plasterkowanych z firmy Mlekpol (SM) to klasa sama w sobie.

Najbardziej ciekawa sytuacja występuje na dalszych miejscach. Trzecie miejsce należy do Grupy Polmlek, która w ciągu 8 lat zbudowała silną grupę kapitałową i powiększyła pierwotną sprzedaż niemal 4-krotnie, do 6,7%. Procentuje zwłaszcza stała obecność w mediach oraz uatrakcyjnianie opakowań w kierunku plastrów.

Powyższe wyniki mogli Państwo zobaczyć także w 4. numerze magazynu Forbes, gdzie Forum Mleczarskie udostępniło część posiadanych danych. W tym numerze Forum Mleczarskim (2/2008) pokazujemy więcej: czwarte miejsce należy do spółdzielni Spomlek (SM) 6,4%, piąte do spółdzielni Ryki (SM) – 6,2%, szóste do spółdzielni Mońki (OSM) 5,7%, siódme do firmy Ostrowia (MSM) 5,6%.

Rodzime hity

Gdyby dokonać wyróżnienia producenta najbardziej oryginalnych serów będących w ofercie krajowych mleczarni, to niewątpliwie wyróżniają się spółdzielnia Spomlek (SM) – producent serów dojrzałych Bursztyn i Stary Olęder - oraz Hajnówka (OSM) – producent dojrzałego sera carskiego. W ofercie krajowych sieci znajduje się również twardy kozi ser gramocapra (typu parmezan) firmy Agro Danmis.

Warto zwrócić uwagę na niszową ofertę serów probiotycznych: tu oferowany jest Antek, ser z kulturami La 5 firmy Ceko oraz Markiz – ser ze szczepami L. casei wytwarzany przez Sierpc (OSM).

W grupie wyrobów pozytywnie wpływających na serce jest Serce Ser z mleczarni Michowianka (OSM). Charakteryzuje go podwyższona zawartość potasu, a obniżona sodu.

Zainteresowaniem konsumentów cieszą się także szlachetne polskie ementalery: Ementaler (Mlekovita GK), Kmicic (Somlek SM), Ementalski (Lactalis Polska).

O ile powyższe grupy serów to wciąż nisza w niszy, o tyle oferta serów plasterkowanych stanowi ponad połowę całego asortymentu w sklepach nowoczesnej i tradycyjnej dystrybucji. W przypadku serów plasterkowanych silną pozycję mają: Hochland Polska, Mlekpol (SM), Mlekovita (GK), Grupa Polmlek, Arla Foods, Łowicz (OSM), Włoszczowa (OSM), Ostrowia (MSM), Bongrain Polska, Sierpc (OSM), Somlek (SM). Wytwarzają je także Agro Danmis, Bakoma, Chojnice (OSM), Eurial Polska, EuroSer, Krasnystaw (OSM), Lactalis Polska, Łapy (OSM), Łask (OSM), Michowianka (OSM), Sanok (OSM), Rolmlecz (RSM), TMT Łomża, Vergeer, Lustenberger+Durst/Jansen, Westland/EuroSer.

Joanna Bonder Broniarek, Wiceprezes w Pami

Prawdą jest, że sery BIO to kompletnie nowy segment rynku serowego, który pojawił się w europejskim handlu zaledwie kilka lat temu. BIO produkty – w tym sery – mają największą dynamikę wzrostu sprzedaży i stanowią bezsprzecznie wielkie wyzwanie dla producentów i handlowców.

Przedrostek BIO w nazwie sera zobowiązuje producenta do przestrzegania ustalonych wszelkich norm pozwalających na uzyskanie certyfikatu jakości. Dokument ten jest gwarancją dla klienta, że pastwisko, na którym wypasana była krowa, było wolne od sztucznych nawozów oraz że mleczarnia przetwarzająca mleko od takiej krowy zachowała w jego produkcji czystość ekologiczną i wyprodukowała sery najwyższej jakości, będące kawałkiem prawdziwej natury.

Ale ta najwyższa oferowana jakość jak zwykle kosztuje. Produkty BIO są droższe od wyprodukowanych z mleka standardowego o ok. 30%. Konsumenci często zastanawiają się, bo nie wiedzą, dlaczego sery wyglądające na pierwszy rzut oka tak samo bardzo różnią się ceną. Ta sytuacja wymaga dodatkowej informacji od sprzedawcy, gdyż to, co podaje producent, nie przemawia dostatecznie do zainteresowanego zakupem klienta. BIO sery lubią, jak każda gwiazda, jeśli się o nich mówi, ale z przykrością muszę stwierdzić, że w nowoczesnym handlu mało kto ma na to czas.

Z tego powodu sery BIO są czasami dyskwalifikowane, niezbyt mile widziane na półce. Zatem tak długo BIO sery będą produktami niszowymi, aż handel da im możliwość zaistnienia. Z drugiej strony zrozumiałe jest, że handlowcy starają się realizować plany przede wszystkim oparte na serach dających wysokie obroty. Obecnie BIO produkty nie spełniają takiej roli, ale jestem przekonana, że w niedługim czasie każdy sklep będzie starał się utworzyć półkę z BIO serami, a konsumenci będą zwracali na nie uwagę, dzięki coraz szerszej kampanii w mediach o zdrowym żywieniu.

copyright
Nathusius Investments Sp. z o.o © 2008-2019
02-920 Warszawa
ul. Powsińska 23/6
tel: 22 642 43 12, fax: 22 642 36 25