Włoszczowa (OSM): Musimy iść dwa kroki dalej

Janusz Górski
Forum Mleczarskie Handel 2/2022 (110)
Ryszard Pizior Włoszczowa
© włoszczowa (osm)

Rozmowa z Ryszardem Piziorem,
Prezesem Zarządu mleczarni Włoszczowa (OSM)

 

 

 

Każda mleczarnia, jeżeli chce utrzymywać tempo rozwoju, musi inwestować. Włoszczowska Spółdzielnia inwestuje zarówno we Włoszczowie jak i w Pawłowicach. 

Inwestycje są podstawą działania, gdyż napędzają cały biznes. Ale inwestycje są zasadne wtedy, gdy mamy zapotrzebowanie na nowe urządzenia i planujemy sprzedawać większy wolumen produktów gotowych. Trzeba mieć też środki finansowe. Powstają jednak dylematy, gdyż inwestycja nie dość, że kosztuje, to wymaga zapewnienia surowca. Aby uzyskać najlepszy efekt, trzeba jeszcze kupić bardzo dobre, sprawdzone urządzenia. Przeprowadziliśmy wiele analiz, aby uzyskać maksymalny efekt.

Mleczarnia we Włoszczowie jest na fali wznoszącej. Nieustannie potrzebujemy coraz więcej surowca. W ostatnich 3 latach zwiększyliśmy moce produkcyjne i obecnie możemy przetworzyć jeszcze 20% więcej mleka. W 2021 r. zużyliśmy 11% mniej energii elektrycznej przy przerobie surowca większym o ponad 6% w porównaniu do 2020 r. Takie działania pozwalają nam zaproponować lepszą cenę za surowiec i przyciągać nowych dostawców. Inwestycje dają zatem wymierne efekty. Idźmy dalej: w styczniu 2022 r zużyliśmy mniej energii niż w styczniu 2021 r., a przerobiliśmy 8% więcej mleka.

Rok 2021 r. był dla nas okresem przemyślanych oszczędności w obszarze technicznym, gdyż nie oszczędzamy ani na surowcu ani na wynagrodzeniach. Choć w 2021 r. wydaliśmy mniej na inwestycje, bo ok. 10 mln zł (w 2020 r. było to 26 mln zł), to spadek miał związek z niepewnością na rynku i pandemią. Mimo to, we Włoszczowie uruchomiliśmy nową stację odbioru mleka i stację mycia do cystern. Ten wydatek w granicach 1,5 mln zł dał również wymierne oszczędności. Zainstalowaliśmy 2-krotnie szybsze pompy, więc odbiór mleka jest o 7-8 minut szybszy. Jak policzyliśmy te oszczędności, to okazało się, że są to setki godzin pracy kierowców.

Za kolejne 1,5 mln zł kupiliśmy dwie, nowe autocysterny z przyczepami do zwózki mleka. Kupujemy pojazdy, które przewożą więcej surowca: cały zestaw to 27,5 tys. litrów mleka. Nowe cysterny są dodatkowo oklejone, aby reklamowały naszą mleczarnię. A pojazdy te jeżdżą na obszarze 20-25% terytorium kraju.

Wspomniana wcześniej aparatownia zyskała zapasową, nową wirówkę Alfa Laval. Weszliśmy w bliższą kooperację z firmą w kwestii nowych rozwiązań technologicznych i mieliśmy możliwość preferencyjnego zakupu.

Idźmy dalej: zakończyliśmy budowę trigeneracji. Można powiedzieć, że to nasza nowa elektrociepłownia. Inwestycja została dofinsansowana z NFOŚ jako źródło energii i chłodu. Kosztowała 4,5 mln zł, ale zapewni około 50% naszego zapotrzebowania na energię. To co jest ważne, to mamy dywersyfikację źródeł energii, co przy niestabilnej pogodzie, wichurach, ma znaczenie. Zyskujemy prąd o dobrych parametrach, co zabezpiecza nasze wrażliwe linie produkcyjne. Dzięki inwestycji emisja dwutlenku węgla zostanie zredukowana o około 7250 ton.

W zakładzie w Pawłowicach rozbudowujemy zaś moce produkcyjne, które osiągną 100 tys. litrów przy 30 zatrudnionych osobach. Nasze możliwości wzrosną i będziemy gotowi z twarogami przed okresem Wielkanocy. A warto podkreślić, że już jesteśmy liderem sprzedaży twarogów w małych sklepach wg CMR. Dodajmy też, że nasz twaróg w wiaderku 1 kg nie zawiera żadnych dodatków i jest bogaty w białko, którego poziom został zwiększony do 10%. W ten sposób wpisujemy się w potrzeby naszych konsumentów. Planów mamy więcej i są one rozpisane na następne 3-4 lata. Już w tym roku przyjęliśmy nowych dostawców, a chcemy przyjmować kolejnych. 

Jeżeli dokonuje się zwiększenia mocy przetwórczych, to znaczy, że popyt na sery z Włoszczowej rośnie. 

Dobry produkt broni się na rynku, ale w obecnych czasach istnieje ogromna konkurencja. Pamiętajmy, że konsument nie jest lojalny na zawsze i dlatego sprzedaż serów nie jest łatwym procesem. Widzimy jednak potencjał wzrostu sprzedaży naszych serów i twarogów. Nasze dwa silne filary to już ponad 19 tys. ton serów i 15 tys. ton twarogów rocznie. To duże wolumenowo pozycje. Sam oddział w Pawłowicach w ciągu 8 lat zwiększył produkcję blisko 8-krotnie. W 2018 r. jako nowy zarząd założyliśmy żeby znacząco zmienić strukturę sprzedaży serów żółtych i zdecydowaliśmy o zakupie nowych linii do plasterkowania serów. W ciągu czterech lat zwiększyliśmy sprzedaż serów plasterkowanych aż czterokrotnie. Stało się to kosztem serów typu holenderskiego w blokach 3 kg, których sprzedaż jest w znacznej mierze uzależniona od uczestniczenia w przetargach. Przed inwestycjami sprzedawaliśmy tylko 15% plastrów, a teraz ponad 50%, a wśród nich prym wiedzie ser Włoszczowski z dużymi oczkami, następnie Alpener, Rajski i Mazdamer. Stawiamy przy tym zawsze na rynek krajowy, bo jest dla nas najważniejszy.

Największą inwestycją ma być proszkownia na białka serwatkowe. 

Stoimy przed koniecznością budowy proszkowni białek serwatkowych dlatego, bo musimy iść nie krok, ale dwa kroki dalej. Chcemy uzyskiwać wymierne efekty ekonomiczne i dać wartość dodaną dla naszej Spółdzielni. Produkcja serów jest na tyle duża, że taka proszkownia ma sens ekonomiczny. Jeżeli zbudujemy taką proszkownię, możemy rozwijać też dalej produkcję serów. Taka inwestycja zwróci się kilkunastokrotnie. Ponadto istnieją takie sytuacje, kiedy sery nie spieniężają się dobrze i wtedy białka serwatkowe dają korzyść.

Jak by Pan podsumował 2021 r.?

Z jednej strony był tok rok trudny, bo obserwowaliśmy dużo zmienności na rynku, znaczący wzrost kosztów materiałów do produkcji oraz cen produktów rolniczych. Z drugiej strony, był to najlepszy rok w historii firmy. Dzięki atrakcyjnej cenie mleka jaką oferowaliśmy w ubiegłym roku oraz zaangażowaniu pracowników działu skupu, uzyskaliśmy wzrost skupu surowca przekraczający 6%. Średnia cena mleka wypłacona w 2021 r. była o 7 groszy/l wyższa od średniej krajowej. To przełożyło się na wzrost liczby dostawców. Przychody ze sprzedaży wzrosły o prawie 20% do poziomu 592 mln zł, a więc były blisko 100 mln zł. wyższe niż w 2020 r. Wiele naszych produktów zostało nagrodzonych, w tym ser Włoszczowski, twaróg na sernik, ser długodojrzewający Czarna Perła.