Serwis www.forummleczarskie.pl wykorzystuje ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji, które pozwalają lepiej adaptować stronę do potrzeb i preferencji Czytelników oraz budować statystyki dotyczące oglądalności. Cookies można wyłączyć w każdej chwili w ustawieniach przeglądarki internetowej. Brak takiej zmiany oznacza możliwość zapisu w pamięci urządzenia. Więcej informacji znajdą Państwo w Polityce prywatności. Zamknij

Janusz Górski, Forum Mleczarskie Biznes 2/2008 (02)

Beauty Foods – popyt na urodę rośnie

Wzbogacanie produktów mleczarskich staje się kluczowym elementem strategii firm na całym świecie. Za najbardziej obiecujący obszar uznaje się kosmeceutyki: produkty mleczarskie zawierające substancje upiększające. Ich popularność bije rekordy w Japonii i krajach śródziemnomorskich (zwłaszcza w Hiszpanii). Do substancji nadających im wartość dodaną zalicza się kolagen, kwas hialuronowy, ceramidy i antyoksydanty, tj.: koenzym Q10, wit. A, C, E, H, selen, polifenole itp. Jednocześnie produkty oferujące konserwowanie lub poprawę urody znajdują się w orbicie zainteresowania coraz większych graczy na świecie. I tak np. Coca Cola współpracuje z Shiseido i L’Oreal.

Dlaczego antyoksydanty są tak istotne?

Antyoksydanty mają zdolność hamowania procesów starzenia się komórek. Blokują wolne rodniki tlenowe, które – będąc naturalnym skutkiem metabolizmu tlenowego i komórkowych reakcji chemicznych – są odpowiedzialne za zmianę funkcji i struktury białek, komórek oraz samego DNA, co może prowadzić do mutacji i zmian nowotworowych. Efektem długo utrzymującego się zbyt wysokiego poziomu wolnych rodników tlenowych jest też zintensyfikowany proces starzenia się komórek. Według ostatnich badań wolne rodniki biorą udział w patogenezie około 100 chorób (o podłożu neurologicznym, miażdżycowym, nowotworowym, cukrzycy, chorób oczu itp.).

Terminem „antyoksydanty” (antyutleniacze) możemy określić szeroką grupę związków chemicznych wytwarzanych w samym organizmie jak i dostarczanych do organizmu w jadłospisie. Do antyoksydantów spotykanych w żywności zalicza się wit. C, karotenoidy (wit. A), tokoferole (wit. E), polifenole, selen, koenzym Q10 i inne.

Według Wolskiego, Kalisza, Gerkowicza i Morawskiego z Zakładu Farmakognozji z Pracownią Roślin Leczniczych Akademii Medycznej w Lublinie liczne badania wskazują, iż suplementy żywności zawierające syntetyczne witaminy nie mają tak skutecznego działania jak substancje naturalne zawarte w warzywach, owocach i ziołach. Bardzo aktywnymi antyutleniaczami są flawonoidy należące do związków polifenolowych. Zaliczają się do nich zawarte w herbacie i owocach południowych katechiny. Z kolei czerwone winogrona oraz wina czerwone zawierają dodatkowo taninę i antocyjanidyny.

Wiele badań prowadzonych w Europie i USA wykazuje niezbicie, że wysokie spożycie antyoksydantów z żywnością oraz ich wysokie stężenie w surowicy krwi związane jest z niższym ryzykiem chorób serca. Dowodzą tego m. in. badania w USA i Finlandii (dla diety bogatej w wit. C, E, ß-karoten (prowitaminę A) oraz badania Artaud-Wilda obejmujące 40 krajów, gdzie niższą umieralność zanotowano tylko w regionach o wyższej średniej zawartości w diecie witaminy E.

Z kolei profity wynikające z zażywania farmakologicznych preparatów antyoksydacyjnych już nie są tak oczywiste. Wyniki badań są w tym względzie niejednoznaczne; 8-letnie badania, które objęły 13 tysięcy Francuzów (z których połowa otrzymywała mieszankę witamin i związków mineralnych: wit. C, E, ß-karoten, selen i cynk), a połowa placebo wykazały, że zażywanie suplementów nie chroni nas przed chorobami serca. Można z tego wysnuć wniosek, że najbardziej skuteczne jest stosowanie produktów zawierających antyoksydanty lub wyrobów wzbogacanych antyoksydantami pochodzenia naturalnego.

Kosmeceutyki – nabiał upiększa

Terminem „kosmeceutyki” określa się żywność funkcjonalną, którą wzbogacono w składniki, które wchłonięte do krwioobiegu przenikają do skóry celem wzmocnienia, ujędrnienia, regeneracji, nawilżenia i wygładzenia, a także nadaniu pięknego wyglądu włosom i paznokciom. Z reguły są to produkty wzbogacone w koenzym Q10, kolagen, ceramidy, wit. E, C, A, wyciąg z ogórecznika, aloesu itp. Jak szacuje GlobalBussiness-Insights kosmeceutyki stanowiły w 2006 roku 0,6% wszystkich nowości mleczarskich, a obecnie sięgają 1,6%.

Specjaliści z firm dostarczających dodatki oraz marketingowcy coraz częściej zerkają na kosmeceutyki. Polski przemysł mleczarski jak dotąd bardzo oszczędnie sięga po produkty tego typu, nie bardzo wiedząc co z tym fantem zrobić i jak je wypromować. Tymczasem może to być źródło przewagi konkurencyjnej, które odpowiednio wsparte reklamowo, może przyczyniać się do budowania wizerunku i opanowania niszy rynkowej. Jak dowiaduje się nieoficjalnie Forum Mleczarskie Biznes już niedługo będziemy świadkami debiutu polskich kosmeceutyków przez jednego z największych polskich producentów.

copyright
Nathusius Investments Sp. z o.o © 2008-2019
02-920 Warszawa
ul. Powsińska 23/6
tel: 22 642 43 12, fax: 22 642 36 25