
Polmlek: Traktujmy mleczarstwo jako sektor strategiczny

- Zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego zakładów produkcji żywności wyrasta na jeden z najważniejszych postulatów branży mleczarskiej
- Ciągłość produkcji, odbioru surowca i procesów technologicznych ma znaczenie fundamentalne
- Najbardziej zaawansowanym przykładem transformacji energetycznej w Grupie Polmlek jest zakład w Lidzbarku Warmińskim
Wizyta ministra energii Miłosza Motyki w zakładzie Grupy Polmlek w Lidzbarku Warmińskim stała się mocnym sygnałem w debacie o przyszłości przemysłu spożywczego w Polsce. Minister zapoznał się ze szczegółami zielonej transformacji realizowanej przez jedną z największych grup mleczarskich w kraju. W praktyce była to nie tylko prezentacja nowoczesnych rozwiązań energetycznych, ale też argument za tym, by branżę mleczarską traktować jako sektor strategiczny.
– Wy po prostu chcecie i możecie. Będziemy się posiłkowali waszym przykładem w warstwie edukacyjnej. Będziemy podawali ten przykład transformacji energetycznej. Na poziomie Sejmu i na poziomie rządu, wzorując się na waszych konkretnych praktykach, możemy prawo zmieniać, uszczelniać i poprawiać – powiedział minister Miłosz Motyka podczas wizyty w Lidzbarku Warmińskim.
Dziś nie ma już wątpliwości, że bezpieczeństwo energetyczne przemysłu spożywczego przekłada się bezpośrednio na bezpieczeństwo żywnościowe państwa. W mleczarstwie ciągłość produkcji, odbioru surowca i procesów technologicznych ma znaczenie fundamentalne. Branża mleczarska należy do sektorów o istotnym zapotrzebowaniu na energię, która jest niezbędna do wytwarzania pary technologicznej, suszenia, chłodzenia i magazynowania. W sytuacji, gdy Polska należy do krajów o najwyższych cenach energii w Europie, a rynek pozostaje niestabilny z powodu napięć geopolitycznych, kosztów CO2 i wahań cen gazu oraz energii elektrycznej, zarządzanie energią staje się jednym z głównych warunków konkurencyjności.
Grupa Polmlek odpowiedziała na te wyzwania poprzez największy program inwestycyjny w swojej historii. Do końca 2026 r. firma przeznaczy blisko 2 mld zł na rozwój technologii, automatyzację, robotyzację oraz zieloną transformację, której celem jest osiągnięcie możliwie wysokiej samowystarczalności energetycznej poszczególnych zakładów.
Najbardziej zaawansowanym przykładem tych działań jest zakład w Lidzbarku Warmińskim, będący dziś centrum transformacji energetycznej Grupy. Funkcjonuje tam nowoczesna oczyszczalnia ścieków połączona z systemem bioreaktorów produkujących biogaz oraz instalacją kogeneracyjną. Biogaz powstaje ze ścieków mleczarskich, osiągając wydajność około 400 m³ na godzinę i pozwalając na produkcję około 1,2 MW energii elektrycznej. Dodatkowo system kogeneracji o mocy około 5 MW umożliwia wytwarzanie także ciepła i pary technologicznej.
Dzięki temu zakład osiągnął około 80% samowystarczalności energetycznej, co w praktyce oznacza jednoczesne zagospodarowanie odpadów, produkcję energii oraz ograniczenie emisji. To model, który łączy efektywność ekonomiczną z odpowiedzialnością środowiskową.
Transformacja nie ogranicza się jednak do jednego zakładu. Podobne rozwiązania są wdrażane i rozwijane także w innych lokalizacjach Grupy, m.in. w Grudziądzu, Końskich, Raciążu, Makowie Mazowieckim, Piotrkowie Kujawskim oraz Tymienicach. Obecnie łączna moc własnych źródeł energii w Grupie wynosi około 10,4 MW, a w perspektywie najbliższych lat ma wzrosnąć do 17,15 MW. Planowane są również nowe instalacje biogazowe, m.in. w Piotrkowie Kujawskim, Lidzbarku Warmińskim, Raciążu i Makowie Mazowieckim, realizowane z udziałem programów wsparcia takich jak „Kogeneracja dla przemysłu”.
Na tym tle szczególnie mocno wybrzmiewa postulat, o którym mówi prezes Grupy Polmlek Jerzy Borucki — potrzeba uznania branży mleczarskiej za sektor strategiczny.
– Sektor mleczarski to fundament bezpieczeństwa żywnościowego państwa oraz stabilności polskiego rolnictwa. Powinien być traktowany jako sektor strategiczny, bo od jego stabilności zależy nie tylko produkcja żywności, ale również funkcjonowanie tysięcy gospodarstw rolnych – podkreślil Jerzy Borucki.
Grupa Polmlek współpracuje z ponad 10 tysiącami rolników, którzy codziennie dostarczają mleko do zakładów. Ten system działa nieprzerwanie – każdego dnia. Jakiekolwiek zakłócenie w funkcjonowaniu zakładów, wynikające np. z problemów energetycznych lub gwałtownego wzrostu kosztów, uderza bezpośrednio nie tylko w przedsiębiorstwo, ale w całe zaplecze rolnicze. To właśnie ta skala powiązań sprawia, że mleczarstwo powinno być postrzegane jako element infrastruktury krytycznej państwa.
Wniosek z wizyty ministra w Lidzbarku Warmińskim jest jednoznaczny: transformacja energetyczna w mleczarstwie nie jest dodatkiem, lecz warunkiem dalszego rozwoju i konkurowania na rynkach międzynarodowych. A skoro od stabilności tej branży zależy bezpieczeństwo żywnościowe kraju oraz funkcjonowanie ogromnej części polskiego rolnictwa, postulat uznania jej za sektor strategiczny staje się dziś w pełni uzasadniony.

