1. Aktualności
  2. Polska
Polska

Od czego zależy przyszłość sektora mleczarskiego?

Źródło: Forum Mleczarskie
Autor: Janusz Górski
© kzsm zw. rew.
  • Mimo rekordowego eksportu w 2025 r. (3,9 mld euro) kondycja branży jest silnie zróżnicowana. Obok nowoczesnych liderów rynkowych funkcjonują spółdzielnie działające pod permanentną presją kosztową
  • Przetrwanie mniejszych spółdzielni zależy od ich elastyczności i inwestycji w transformację energetyczną, automatyzację oraz bezpieczeństwo cyfrowe, przy utrzymaniu lojalności dostawców

Polska pozycja w dziedzinie produkcji mleka w Europie w ostatnich latach wzrosła, ale czy przetwórcy umocnili swoją pozycję? Czy spółdzielnie posiadają poduszkę finansową na gwałtowne wahania koniunktury, czy też należy oczekiwać dalszego zmniejszania się ich liczby? – zapytaliśmy Marka Kapicę, prezesa zarządu KZSM Zw. Rew. – Myślę, że odpowiedź nie jest zero-jedynkowa. Przetwórcy jako sektor niewątpliwie umocnili swoją pozycję, czego najlepszym dowodem jest rekordowy eksport produktów mlecznych z Polski w 2025 r. – 3,9 mld euro i dodatnie saldo handlu na poziomie 2,0 mld euro. To pokazuje, że polskie mleczarstwo potrafi skutecznie konkurować nie tylko skalą produkcji, ale też obecnością na rynkach zagranicznych. Natomiast siła przetwórstwa jest dziś rozłożona bardzo nierówno.

 Obok zakładów nowoczesnych, inwestujących i aktywnych eksportowo mamy spółdzielnie, które działają pod dużo większą presją kosztów energii, logistyki, finansowania i handlu. Dlatego nie powiedziałbym, że cały sektor ma jednolitą, bezpieczną poduszkę finansową.

– Część spółdzielni ją posiada, część funkcjonuje znacznie ostrożniej i każda kolejna fala wahań koniunktury ogranicza im przestrzeń do inwestowania i rozwoju. W dodatku początek 2026 r. pokazał, że rynek pozostaje zmienny – wartość eksportu w styczniu i lutym była niższa rok do roku, co przypomina, jak szybko potrafi zmieniać się otoczenie gospodarcze. Dlatego trzeba się liczyć z tym, że proces konsolidacji będzie trwał, ale nie uważam, że powinien być traktowany jako jedyny scenariusz dla branży. Przyszłość obronią te spółdzielnie, które będą miały zdolność do inwestowania w energię, automatyzację, bezpieczeństwo cyfrowe i nowoczesne zarządzanie, a jednocześnie zachowają bliską relację z dostawcami i swoją pozycję rynkową. Coraz większe znaczenie będą miały również kwestie ESG, dlatego KZSM przystępuje do Okrągłego Stołu ESG i bierze udział w jego pracach – właśnie po to, aby branża współtworzyła reguły zmian, a nie tylko się do nich dostosowywała. W mojej ocenie przyszłość sektora nie zależy już wyłącznie od skali, ale od odporności organizacyjnej i zdolności do mądrego inwestowania.

Jak sytuacja w Zatoce Perskiej w zakresie cen czynników energetycznych wpłynęła na koszty działania spółdzielni mleczarskich? Jest Pan również prezesem zarządu spółdzielni w Wieluniu, więc śledzi Pan wydarzenia na żywym organizmie.

– Wpływ jest realny, bo mleczarstwo jest branżą, która zużywa dużo energii i bardzo mocno odczuwa koszty transportu. W maju ceny ropy pozostawały pod wpływem napięć wokół Iranu i konfliktu na Bliskim Wschodzie; notowania Brent przekraczały 110 dolarów za baryłkę, a w Polsce rząd przedłużał czasowo obniżone stawki podatkowe na paliwa, żeby ograniczyć skutki wzrostu cen. To pokazuje skalę presji. Dla mleczarni oznacza to droższy odbiór mleka, droższą logistykę, większą niepewność przy planowaniu kosztów i dodatkową presję na marżę. Czy to automatycznie przełoży się na ceny produktów na półkach? Nie w sposób prosty i natychmiastowy, bo detal zależy jeszcze od popytu, polityki sieci handlowych, promocji i konkurencji – dodał nasz rozmówca.

Więcej w Forum Mleczarskie Handel 4/26.

Ostatnie wiadomości o firmie

Warte przeczytania