Obserwując trendy na rynkach zachodnich, wydaje się, że skończyły się czasy, gdy mleko oznaczało po prostu... mleko. Współczesny konsument nie pyta już: „Czy to jest świeże?”, ale: „Czy to jest dla mnie?”. Począwszy od diet eliminacyjnych, przez dążenie do optymalizacji mikrobiomu, aż po weganizm przemysł mleczarski – w pogoni za konsumentem i trafianiem w jego gusta – ciągle staje przed wyzwaniem personalizacji. Czy to nauka, potrzeba, czy marketing? Przyjrzyjmy się trendowi, który na nowo definiuje zawartość lodówki.