Marnowanie żywności: Marnowanie żywności

prof. dr hab. Małgorzata Ziarno, SGGW Warszawa, dr inż. Dorota Zaręba, ZSG Warszawa
Forum Mleczarskie Handel 3/2026 (135)

Skala marnowania żywności 

Według danych FAO około 40% światowej żywności ulega zmarnowaniu lub stracie w łańcuchu dostaw, co generuje potężne wyzwania ekonomiczne i środowiskowe. W strukturze odpadów generowanych przez gospodarstwa domowe nabiał zajmuje krytyczną pozycję, plasując się w niektórych regionach zaraz za owocami i warzywami. Przykładowo dane z USA wskazują, że produkty mleczne stanowią blisko 19% wyrzucanego jedzenia (https://doi.org/10.3168/jds.2021-20994). 

Choć nowoczesne technologie ograniczają straty na początkowych etapach produkcji, skala marnotrawstwa wzrasta wraz z przemieszczaniem się produktu w stronę konsumenta końcowego. Na etapie gospodarstw rolnych straty są relatywnie niskie i wynikają głównie z czynników biologicznych, takich jak mastitis czy obecność antybiotyków w mleku, co wymusza jego utylizację. W zakładach przetwórczych kluczowe są straty technologiczne powstające podczas rozruchu linii, mycia instalacji czy błędów procesowych, a także wyzwania związane z zagospodarowaniem produktów ubocznych, na przykład serwatki. Kolejne ogniwa to transport i magazynowanie, gdzie kluczowe znaczenie ma utrzymanie ciągłości łańcucha chłodniczego. Jakiekolwiek awarie energetyczne lub techniczne w logistyce prowadzą do masowych strat towaru. W handlu detalicznym głównym problemem pozostaje krótki termin przydatności produktów świeżych oraz błędy w rotacji towaru, wynikające z niestosowania zasady FEFO (first expired, first out). Jednak to gospodarstwa domowe odpowiadają za największą skalę marnotrawstwa. Jest to etap szczególnie dotkliwy ekonomicznie, gdyż dotyczy produktu o najwyższej wartości dodanej. Konsumenci marnują nabiał głównie przez błędy poznawcze takie jak utożsamianie daty minimalnej trwałości z terminem przydatności do spożycia. Dochodzą do tego błędy logistyczne: nadmiarowe zakupy pod wpływem promocji oraz niewłaściwe przechowywanie produktów w warunkach domowych. Efektywna redukcja tych strat wymaga zatem działań na każdym etapie łańcucha, ze szczególnym uwzględnieniem edukacji konsumenckiej i optymalizacji procesów handlowych.

Co sprzyja powstawaniu strat

Specyfika produktów mlecznych – obejmująca mleko pasteryzowane, śmietany czy napoje fermentowane – predestynuje je do generowania strat ze względu na krótki okres trwałości. Ich skład chemiczny, charakteryzujący się wysoką zawartością wody, białek i laktozy, stanowi optymalną pożywkę dla drobnoustrojów. Nawet przy zachowaniu reżimu higienicznego brak sterylności sprawia, że procesy mikrobiologiczne zachodzą szybko, co w połączeniu z wahaniami popytu utrudnia efektywne zarządzanie zapasami.

Dlatego kluczowym czynnikiem determinującym bezpieczeństwo i jakość nabiału jest zachowanie ciągłości łańcucha chłodniczego. Nawet niewielkie wahania temperatury na etapie transportu, magazynowania czy przechowywania domowego gwałtownie przyspieszają namnażanie bakterii. Powoduje to utratę właściwości produktu przed upływem deklarowanego terminu przydatności. Ryzyko strat potęguje niska odporność mechaniczna opakowań takich jak cienkościenne kubki czy folie. Ich rozszczelnienie skutkuje natychmiastową kontaminacją i koniecznością wycofania towaru z obrotu. Dodatkowo produkty te cechują się wysoką wrażliwością sensoryczną. Zmiany zapachu, smaku lub konsystencji, wywołane upływem czasu, są szybko wychwytywane przez konsumentów. Ze względu na subiektywne poczucie ryzyka, użytkownicy końcowi często utylizują produkty wykazujące najmniejsze odchylenia organoleptyczne, nawet jeśli nie stanowią one realnego zagrożenia dla zdrowia.

Znaczenie sposobu znakowania datą

W Unii Europejskiej kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa i gospodarki żywnościowej mają dwa oznaczenia dat: „należy spożyć do” oraz „najlepiej spożyć przed”. Pierwsze z nich („należy spożyć do”) to termin przydatności do spożycia stosowany przy produktach wysoce nietrwałych mikrobiologicznie, takich jak świeże mleko. Po upływie tej daty żywność może stanowić realne zagrożenie dla zdrowia i musi zostać wycofana z obrotu. Drugie oznaczenie („najlepiej spożyć przed”) określa datę minimalnej trwałości, gwarantującą najwyższą jakość sensoryczną produktu. Po jej przekroczeniu żywność przechowywana w odpowiednich warunkach zazwyczaj pozostaje bezpieczna, choć może nieznacznie zmienić teksturę lub zapach. Problemem o podłożu naukowym i społecznym jest fakt, że około 40% konsumentów błędnie utożsamia te komunikaty. Prowadzi to do przedwczesnego wyrzucania pełnowartościowych produktów, w tym części nabiału, bez uprzedniej oceny organoleptycznej. Często dotyczy to produktów stabilnych, takich jak mleko UHT czy wyroby fermentowane, które są niesłusznie postrzegane jako ryzykowne. Dodatkowym czynnikiem skracającym trwałość jest niewłaściwe przechowywanie, na przykład umieszczanie jogurtów w cieplejszych strefach lodówki. 

Brak precyzyjnego rozróżnienia między bezpieczeństwem i jakością sprawia, że system oznaczeń dat staje się jedną z głównych przyczyn marnowania żywności w gospodarstwach domowych, generując istotne straty ekonomiczne i środowiskowe. W niektórych grupach produktów mleczarskich możliwa jest zamiana oznaczenia na „najlepiej spożyć przed”, co może znacząco zmniejszyć liczbę odpadów zarówno w handlu, jak i w domu konsumenta. 

Zastosowanie „najlepiej spożyć przed” tam, gdzie jest to technologicznie uzasadnione, może zmniejszyć presję logistyczną na handel, ograniczyć zwroty i marnowane partie, a także ułatwić konsumentom racjonalne zarządzanie domową żywnością.

marnowanie żywności

Ograniczyć marnowanie

Współczesna walka z marnotrawstwem w sektorze mleczarskim opiera się na integracji zaawansowanych metod utrwalania, innowacyjnych opakowań oraz precyzyjnego zarządzania łańcuchem dostaw. Fundamentem technologicznym są procesy przedłużające trwałość przy zachowaniu pełni wartości odżywczych, takie jak mikrofiltracja usuwająca drobnoustroje bez użycia wysokiej temperatury, oraz technologia UHT, która dzięki błyskawicznemu podgrzaniu do temperatury powyżej 135°C zapewnia stabilność produktu przez wiele miesięcy. Metody biologiczne, w tym fermentacja obniżająca pH, oraz procesy fizyczne typu ultrafiltracja (redukująca zawartość wody) stanowią skuteczną alternatywę hamującą rozwój mikroflory i ułatwiającą logistykę poprzez zmniejszenie masy surowca.

Rozwiązaniem wspomagającym ograniczanie marnotrawstwa mogą być również nowoczesne opakowania, pełniące dwie funkcje: ochronną i informacyjną. Systemy MAP zastępują tlen mieszanką gazów spowalniającą rozwój pleśni, natomiast powłoki antybakteryjne z nanocząstkami srebra lub ekstraktami roślinnymi aktywnie chronią produkt. Przełomem są inteligentne etykiety z markerami chemicznymi, które monitorują rzeczywistą świeżość oraz ciągłość łańcucha chłodniczego, zapobiegając przedwczesnej utylizacji żywności. Dodatkowo poręczne formaty produktów pozwalają dopasować gramaturę do potrzeb współczesnych konsumentów. Efektywność dystrybucji wspierają systemy zdalnego monitorowania i automatycznej wymiany danych wraz z czujnikami temperatury, które pozwalają na natychmiastową reakcję na awarie chłodnicze, podczas gdy logistyka predykcyjna oparta na zaawansowanej analizie ogromnych zbiorów informacji minimalizuje nadwyżki produkcyjne.

Wewnątrz zakładów mleczarskich redukcja strat opiera się na trzech filarach: analityce predykcyjnej, pełnym wykorzystaniu surowca oraz zrównoważonym zarządzaniu materiałami. Wykorzystanie algorytmów uczenia maszynowego analizujących trendy sezonowe i pogodowe pozwala na optymalne planowanie produkcji świeżych artykułów o krótkim terminie przydatności. W logistyce magazynowej dominuje zasada FEFO, a integracja danych z sieciami handlowymi zwiększa elastyczność operacyjną. Współczesne mleczarstwo dąży do gospodarki obiegu zamkniętego poprzez traktowanie produktów ubocznych jako cennych surowców. Przykładem jest serwatka przetwarzana na koncentraty białek serwatkowych i laktozę czy maślanka wykorzystywana w produkcji żywności funkcjonalnej. Optymalizacja procesów separacji maksymalizuje odzysk białka, co jednocześnie odciąża systemy oczyszczania ścieków.

Ostatnim etapem jest kontrola strat materiałowych poprzez automatyzację kontroli jakości z wykorzystaniem wizji maszynowej, co eliminuje nieszczelne opakowania. Producenci wdrażają koncepcję design for recycling, rezygnując z trudnych do sortowania, ciemnych tworzyw na rzecz opakowań monomateriałowych i recyklatów (tj. materiałów odzyskanych z odpadów). Stosowanie łatwo usuwalnych klejów na etykietach oraz selektywna zbiórka frakcji PP, PE i szkła domykają proces zrównoważonego zarządzania.

Joanna KołodyńskaJoanna Kołodyńska

dyrektor marketingu, Grupa Polmlek

Grupa Polmlek w ostatnich latach konsekwentnie rozwija model produkcji oparty na idei zero waste oraz pełnego wykorzystania surowca mlecznego, co stanowi jeden z kluczowych kierunków transformacji całej branży mleczarskiej. W praktyce oznacza to wdrażanie technologii umożliwiających frakcjonowanie mleka i serwatki na wyspecjalizowane składniki, takie jak koncentraty białek serwatkowych (WPC), laktoza czy laktoferyna. Dzięki temu możliwe jest wydobycie z mleka najdrobniejszej frakcji i przetworzenie każdego litra produktu na wartościowe wyroby, tworząc zamknięty obieg surowca określany jako „krąg mleka”. „Krąg mleka” to podejście do przetwórstwa, w którym mleko traktowane jest nie jako jeden surowiec do jednego produktu, ale jako złożona matryca składników, które można rozdzielić, przetworzyć i ponownie wykorzystać w różny sposób. Jak to wygląda w praktyce? Na początku surowiec, czyli mleko, w procesie separacji i standaryzacji rozdzielany jest na śmietankę i mleko odtłuszczone. Podczas produkcji bazowej np. sera powstaje serwatka, która dawniej traktowana była jako odpad lub przeznaczano ją na pasze. Dziś to kluczowy surowiec strategiczny. Kolejnym etapem jest frakcjonowanie mleka lub serwatki na białka serwatkowe, laktozę, permeat i bioaktywne frakcje takie jak laktoferyna. Można śmiało mówić o technologii zero waste, ponieważ nie ma klasycznych odpadów produkcyjnych, serwatka jest zagospodarowana w 100%, woda procesowa jest odzyskiwana, energia pochodzi w dużej mierze z biogazu. To model biznesowy oparty na słusznym założeniu, że im bardziej zaawansowane frakcjonowanie, tym większa marża, większa niezależność od cen surowca, większa odporność na cykle rynkowe.

Rozwój kompetencji w zakresie zaawansowanego frakcjonowania stanowi dziś jedną z głównych przewag technologicznych Polmleku. Istotnym elementem tej strategii są intensywne inwestycje w nowoczesne zakłady i linie technologiczne. Wdrożenia obejmują m.in. zaawansowane procesy filtracji, koncentracji i suszenia oraz sterylne warunki produkcji, co pozwala na uzyskanie produktów o wyższej stabilności i wydłużonych terminach przydatności do spożycia.

Podsumowując, strategia Grupy Polmlek opiera się na trzech filarach: maksymalnym wykorzystaniu każdej frakcji mleka (zero waste), rozwoju technologii frakcjonowania i produktów wysokospecjalistycznych, ciągłej modernizacji zakładów i inwestycjach w innowacje oraz trwałość wyrobów. Dzięki temu firma nie tylko zwiększa efektywność produkcji, ale również przesuwa się w stronę segmentów o najwyższej wartości dodanej, wyznaczając kierunek rozwoju nowoczesnego mleczarstwa w Polsce i w Europie.

Rola handlu i dystrybucji

Ograniczanie marnotrawstwa w sektorze mleczarskim stanowi fundamentalne wyzwanie logistyczne ze względu na krótką trwałość produktów i rygorystyczne wymogi łańcucha chłodniczego. Kluczowym narzędziem optymalizacji w handlu jest system FEFO, który nakazuje w pierwszej kolejności sprzedawać towary z najkrótszą datą przydatności, co skutecznie minimalizuje straty magazynowe. Nowoczesną dystrybucję wspierają inteligentne systemy regałowe, które dzięki cyfrowemu monitoringowi w czasie rzeczywistym automatyzują kontrolę terminów ważności. Równie istotna jest precyzyjna analityka na etapie planowania dostaw, wykorzystująca integrację danych magazynowych, dzięki której to producenci monitorują poziom towaru u kontrahentów i decydują o jego uzupełnieniu. Pozwala to na elastyczne prognozowanie popytu i redukcję nadprodukcji. Dodatkowo standaryzacja opakowań oraz restrykcyjne procedury transportowe chronią wyroby przed uszkodzeniami mechanicznymi i wahaniami temperatury. Ograniczanie możliwości zwrotów w kontraktach handlowych dodatkowo motywuje dystrybutorów do odpowiedzialnego zarządzania zapasami i efektywniejszej rotacji asortymentu na poziomie lokalnym, co bezpośrednio przekłada się na wysoką efektywność ekonomiczną oraz środowiskową całego łańcucha dostaw nabiału. Kiedy produkt zbliża się do końca daty ważności, handel dysponuje dwoma głównymi narzędziami: 

Zachowania konsumenckie 

Krótka trwałość i wrażliwość na temperaturę sprawiają, że kluczowe jest zachowanie ciągłości łańcucha chłodniczego; przechowywanie produktów w wahających się temperaturach, na przykład na drzwiach lodówki, drastycznie skraca ich przydatność. Straty generują głównie nieprzemyślane zakupy, zrobione pod wpływem promocji wielopakowych, oraz brak planowania posiłków, co prowadzi do przeoczenia terminów ważności. Istotną barierą merytoryczną pozostaje brak rozróżnienia między terminem „należy spożyć do” i „najlepiej spożyć przed”. Niezrozumienie skutkuje pochopnym wyrzucaniem produktów, które zachowują zdatność do spożycia po dacie minimalnej trwałości. Dodatkowo konsumenci często błędnie interpretują naturalne zjawiska, na przykład wydzielanie serwatki w jogurcie, jako oznakę zepsucia. Redukcja marnotrawstwa wymaga zatem zarówno lepszej logistyki domowej, jak i edukacji w zakresie interpretacji etykiet oraz sensorycznej oceny jakości żywności.

Nowe zjawiska rynkowe mają dwojaki wpływ na skalę marnotrawstwa:

Ekonomiczne i środowiskowe skutki marnowania

Marnowanie produktów mleczarskich stanowi wielowymiarowy problem o istotnych skutkach nie tylko ekonomicznych, ale i ekologicznych, obejmujący cały łańcuch dostaw. Każdy zutylizowany produkt to strata skumulowanych nakładów: wody zużytej do pojenia bydła i uprawy pasz, energii niezbędnej do pasteryzacji oraz paliwa wykorzystanego w logistyce chłodniczej. Sektor ten charakteryzuje się wysoką emisją metanu i dwutlenku węgla, a wyrzucanie nabiału dodatkowo obciąża środowisko podczas procesu utylizacji odpadów. Skala oddziaływania zależy od rodzaju produktu. Choć mleko świeże jest marnowane najczęściej, to sery generują najwyższy ślad środowiskowy. Produkcja jednego kilograma sera wymaga zużycia nawet dwunastu litrów mleka, co sprawia, że jego wyrzucenie oznacza dziesięciokrotnie większą stratę zasobów naturalnych niż wyrzucenie produktów płynnych. Ograniczenie tego zjawiska jest kluczowe dla poprawy rentowności branży oraz redukcji antropogenicznego obciążenia ekosystemu.

Strategie branży mleczarskiej 

Branża mleczarska znajduje się obecnie w punkcie zwrotnym, w którym wymogi regulacyjne Unii Europejskiej przenikają się z rosnącymi oczekiwaniami społecznymi. Kluczowym wyzwaniem jest pakiet Fit for 55, obligujący sektor do redukcji emisji gazów cieplarnianych o 55% do 2030 r. Wymusza to głęboką dekarbonizację poprzez inwestycje w odnawialne źródła energii oraz modernizację energochłonnych systemów chłodniczych i procesów pasteryzacji. Równolegle zakłady muszą dążyć do ograniczenia strat żywności o połowę, co wymaga precyzyjnego prognozowania popytu i uszczelniania łańcucha dostaw.

W obszarze produkcji dominującymi trendami stają się ekoprojektowanie i gospodarka obiegu zamkniętego. Firmy koncentrują się na redukcji masy opakowań, wdrażaniu monomateriałów oraz kreatywnym wykorzystaniu produktów ubocznych, takich jak serwatka. Optymalizacja zużycia zasobów, zwłaszcza wody w systemach czyszczących, staje się standardem operacyjnym. Jednocześnie transparentność w komunikacji dotyczącej śladu węglowego i pochodzenia surowca buduje niezbędne zaufanie konsumentów. Strategiczna przewaga rynkowa opiera się obecnie na innowacjach technologicznych, które wydłużają trwałość produktów bez utraty ich wartości odżywczych. Posiadanie certyfikatów środowiskowych oraz efektywna współpraca z sieciami handlowymi w zakresie zagospodarowania nadwyżek przestają być jedynie kosztem, a stają się narzędziem budowania rentowności i wiarygodności w relacjach B2B.

Branża mleczarska zajmuje strategiczną pozycję w kształtowaniu odpowiedzialnych postaw zakupowych, uznając świadomość konsumencką za fundament walki z marnowaniem żywności. Producenci i dystrybutorzy koncentrują się na merytorycznej komunikacji opartej na kilku kluczowych obszarach. Priorytetem jest edukacja w zakresie rozróżniania terminów „należy spożyć do” i „najlepiej spożyć przed”, co pozwala uniknąć pochopnego wyrzucania pełnowartościowych produktów. Równie istotne jest promowanie optymalnych warunków przechowywania, planowanie zakupów dostosowanych do realnych potrzeb oraz kreatywne wykorzystywanie resztek nabiału w kuchni.

Aby zwiększyć skuteczność przekazu, sektor wdraża nowoczesne narzędzia informacyjne. Piktogramy i czytelne etykiety umożliwiają błyskawiczne zrozumienie instrukcji, a kampanie społeczne prowadzone z organizacjami NGO budują masową wrażliwość na problem strat żywności. Rozwiązania interaktywne, takie jak kody QR, oferują bezpośredni dostęp do baz wiedzy i przepisów na dania w duchu zero waste. Na polskim rynku efektywność wykazują programy edukacyjne oraz dynamiczne systemy przecen produktów z krótką datą ważności. Doświadczenia międzynarodowe, w tym brytyjska kampania „Love Food Hate Waste”, francuskie regulacje dotyczące standaryzacji etykiet oraz skandynawskie innowacje w obszarze inteligentnych opakowań wyznaczają kierunki rozwoju branży.