
Nierówna odporność sektora mleczarskiego w Polsce

- Sukces makroekonomiczny maskuje głębokie rozwarstwienie branży mleczarskiej
- Obok silnych liderów funkcjonuje grupa podmiotów działających pod ekstremalną presją rosnących kosztów
Polska pozycja w dziedzinie produkcji mleka w Europie w ostatnich latach wzrosła, ale czy przetwórcy umocnili swoją pozycję? Czy spółdzielnie posiadają poduszkę finansową na tak gwałtowne wahania koniunktury, czy też należy oczekiwać dalszego zmniejszania się ich liczby? O te zagadnienia zapytaliśmy Marka Kapicę, prezesa zarządu Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich Zw. Rew.
– Myślę, że odpowiedź nie jest zero-jedynkowa. Przetwórcy jako sektor niewątpliwie umocnili swoją pozycję, czego najlepszym dowodem jest rekordowy eksport produktów mlecznych z Polski w 2025 r. – 3,9 mld euro i dodatnie saldo handlu na poziomie 2,0 mld euro. To pokazuje, że polskie mleczarstwo potrafi skutecznie konkurować nie tylko skalą produkcji, ale też obecnością na rynkach zagranicznych. Natomiast siła przetwórstwa jest dziś rozłożona bardzo nierówno.
– Obok zakładów nowoczesnych, inwestujących i aktywnych eksportowo mamy spółdzielnie, które działają pod dużo większą presją kosztów energii, logistyki, finansowania i handlu. Dlatego nie powiedziałbym, że cały sektor ma jednolitą, bezpieczną poduszkę finansową. Część spółdzielni ją posiada, część funkcjonuje znacznie ostrożniej i każda kolejna fala wahań koniunktury ogranicza im przestrzeń do inwestowania i rozwoju. W dodatku początek 2026 r. pokazał, że rynek pozostaje zmienny – wartość eksportu w styczniu i lutym była niższa rok do roku, co przypomina, jak szybko potrafi zmieniać się otoczenie gospodarcze. Dlatego trzeba się liczyć z tym, że proces konsolidacji będzie trwał, ale nie uważam, że powinien być traktowany jako jedyny scenariusz dla branży. Przyszłość obronią te spółdzielnie, które będą miały zdolność do inwestowania w energię, automatyzację, bezpieczeństwo cyfrowe i nowoczesne zarządzanie, a jednocześnie zachowają bliską relację z dostawcami i swoją pozycję rynkową. Coraz większe znaczenie będą miały również kwestie ESG, dlatego KZSM przystępuje do Okrągłego Stołu ESG i bierze udział w jego pracach – właśnie po to, aby branża współtworzyła reguły zmian, a nie tylko się do nich dostosowywała. W mojej ocenie przyszłość sektora nie zależy już wyłącznie od skali, ale od odporności organizacyjnej i zdolności do mądrego inwestowania.
Więcej w Forum Mleczarskie Handel 4/26.
