1. Aktualności
  2. Polska
Polska

Mleczarstwo odzyskało rentowność

Źródło: Forum Mleczarskie
Autor: Janusz Górski
© zppm

Janusz Górski: Zauważyliśmy, że podmioty prywatne w 2024 r. łatwiej przechodziły trudny czas kryzysu w porównaniu z podmiotami spółdzielczymi i osiągały wyższy zysk netto. Jak prywatne zakłady mleczarskie zamknęły 2024 r.? Jak zmieniła się ich rentowność i efektywność? 

Marcin Hydzik, prezes zarządu Związku Polskich Przetwórców Mleka: Rok 2024 okazał się dla branży okresem wyraźnej poprawy wyników finansowych w porównaniu z trudnym rokiem 2023. Dotyczy to zarówno spółdzielni mleczarskich, jak i zakładów prywatnych. Po załamaniu cen na początku 2023 r. wiele firm odnotowało straty – szczególnie najmniejsze mleczarnie musiały się zadłużać, by utrzymać dostawców mleka i przetrwać okres dekoniunktury. Na szczęście od połowy 2024 r. sytuacja zaczęła się odwracać.

Ceny wyrobów mlecznych odbiły na światowych rynkach, popyt się ożywił, a polskie firmy odzyskały rentowność. Łączne przychody sektora mleczarskiego w 2024 r. były o 7% wyższe rok do roku, a skumulowany zysk netto branży wzrósł prawie trzykrotnie, przekraczając 1 mld zł. To imponujący skok pokazujący, że firmy wykorzystały sprzyjającą koniunkturę, ale jest to także dowód na to, że posiadamy ważny atut w postaci elastyczności w reagowaniu na kryzysy. 

Jeśli chodzi o prywatne zakłady mleczarskie, ich kondycję oceniam generalnie jako stabilną, z kilkoma bardzo mocnymi graczami na czele. Największe prywatne podmioty poradziły sobie dobrze dzięki dywersyfikacji produktów i inwestycjom. Wykorzystały one odbicie popytu, zwiększając sprzedaż wysoko przetworzonych wyrobów i wchodząc na nowe rynki. Na przykład Grupa Polmlek (największa prywatna firma mleczarska w Polsce) osiągnęła solidne wyniki i zapowiedziała rekordowe inwestycje – rzędu ponad 1 mld zł – w nowe technologie i zieloną energię, co świadczy o jej dobrej kondycji i ambicjach rozwojowych. Inne prywatne podmioty również odnotowały zyski. 

Natomiast opisywaną przez Pana Redaktora różnicę w przechodzeniu kryzysu przez spółdzielnie i zakłady prywatne wytłumaczyłbym także kwestiami prawno-organizacyjnymi. Zakłady prywatne, działające na podstawie kodeksu spółek handlowych, po prostu szybciej reagują na wyzwania rynkowe, są bardziej elastyczne w kwestii podejmowania decyzji. Jak kiedyś powiedział mi jeden z szefów dużej spółdzielni, dla niego ważniejsza od zysku jest płynność finansowa. Jeżeli tak jest, to zupełnie inaczej podchodzi się do podejmowania decyzji ekonomicznych. 

Nie oznacza to jednak, że ten pozytywny trend zahamuje konsolidację na rynku. Średnie i małe spółdzielnie nadal działają w wymagających warunkach. Część najmniejszych przetwórców znalazła się w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej już wcześniej i 2024 r. był dla nich raczej okresem odrabiania strat niż rozwoju. W ich przypadku wzrost kosztów (energii, pracy, finansowania kredytów) przy jednoczesnym wcześniejszym spadku cen wyrobów mocno nadwyrężył kapitały. Zatem czeka ich czas podejmowania trudnych decyzji podlegających na znalezieniu inwestorów lub łączenia sił z większymi graczami, żeby poprawić efektywność. 

Ogólnie rzecz biorąc, kondycję prywatnych zakładów mleczarskich w 2024 r. oceniam jako dobrą, z wyraźnym rozwarstwieniem: duże firmy prywatne są silne i rentowne, średnie radzą sobie przyzwoicie, a najmniejsze walczą o utrzymanie się na rynku. Zatem należy się spodziewać kontynuacji procesów konsolidacji. 

Więcej w Forum Mleczarskie Handel 4/25.

Ostatnie wiadomości o firmie

Warte przeczytania