Serwis www.forummleczarskie.pl wykorzystuje ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji, które pozwalają lepiej adaptować stronę do potrzeb i preferencji Czytelników oraz budować statystyki dotyczące oglądalności. Cookies można wyłączyć w każdej chwili w ustawieniach przeglądarki internetowej. Brak takiej zmiany oznacza możliwość zapisu w pamięci urządzenia. Więcej informacji znajdą Państwo w Polityce prywatności. Zamknij

Forum Mleczarskie Handel 6/2017 (85)

Urszula Chojnacka

Sery topione:

(Nie)topniejący potencjał topionych

Pomysłowość i aktywność producentów, w połączeniu z przywiązaniem się do produktów o długiej rynkowej tradycji i upodobaniem do kulinarnych eksperymentów ze strony konsumentów sprawiają, że sery topione wciąż odgrywają bardzo istotną rolę w kategorii serów ogółem, a polskie wyroby w coraz większym stopniu docenia także zagranica.

Ser topiony, który swój ponadstuletni rodowód wywodzi z pięknego alpejskiego kraju – Szwajcarii – od początku zaistnienia na rynku przyciągał dużą uwagę odbiorców. Początek jego historii był dość banalny i wiązał się z poszukiwaniem dobrego sposobu na wykorzystanie nadwyżek sera. To dało początek masowej produkcji, w ramach której podgrzewano i mieszano jeden (początkowo ser topiony produkowano z sera Emmental) lub kilka rodzajów dojrzałego sera (później również mleko, masło, śmietanę czy serwatkę), dzięki czemu uzyskano bardzo innowacyjny jak na tamte czasy wyrób.

Ze smakiem za pan brat

Dziś często smak sera topionego urozmaica się różnymi dodatkami. Do najpopularniejszych należą szynka, zioła, pieczarki, które oferuje znakomita większość producentów serów tego typu. Must have producentów i sieci handlowych stanowią też sery topione o smakach bazujących na popularnych serach typu Gouda, Edam lub Ementaler. Jednak walka o uwagę odbiorcy, który lubi od czasu do czasu sięgnąć także po inne warianty, sprawiła, że współczesny polski rynek pozwala na znacznie szerszy wybór – wśród oferowanych dodatków są np. szczypiorek (taki wariant oferują np. Grupa Polmlek, Sertop, Hochland Polska, Lactima czy Grupa Mlekovita); czosnek (np. Grupa Mlekovita, Sertop); pomidory (m.in. Grupa Polmlek); papryka (np. Hochland Polska, Lactima, Grupa Polmlek, Grupa Mlekovita, Sertop, Łowicz OSM); salami (m.in. Hochland Polska, Sertop, Lactima); borowiki (np. Sertop, Hochland Polska, Łowicz OSM, Lactima); łosoś (np. Grupa Mlekovita, Sertop). Grono wiernych zwolenników mają także proponowane przez Grupę Mlekovita, Grupę Polmlek i mleczarnię Łowicz (OSM) sery topione o smaku wędzonym czy ser z wędzonym kurczakiem firmy Sertop. Ciekawymi odmianami są też oferowane przez Spomlek (SM) i Łowicz (OSM) sery z dodatkiem chili.

W ostatnich latach rynkowa baza serów topionych u niektórych dostawcach zawężała się, u innych zaś zyskała urozmaicenie. Z najnowszych tego typu inicjatyw na uwagę zasługuje tegoroczny pomysł firmy Lactima, która wprowadziła ser topiony w plasterkach z mozzarellą. Spośród wcześniejszych – np. produkty o ugruntowanej już kilkuletnią obecnością na rynku, takie jak ser twarogowy topiony Deliser Grupy Mlekovita lub wprowadzone przez Lazur (SM), a stworzone na bazie serów pleśniowych Lazuretta Błękitna i Lazuretta Złocista.

Anna Skrzypiec, Specjalista ds. Komunikacji Marketingowej w Lazur (SZGPR) Anna Skrzypiec, Specjalista ds. Komunikacji Marketingowej w Lazur (SZGPR)

Lazuretta Błękitna i Lazuretta Złocista firmy Lazur to wyjątkowa propozycja w kategorii serów topionych. Obie Lazuretty charakteryzują się aksamitną konsystencją sera topionego i zdecydowanym, ostrym posmakiem szlachetnej pleśni charakterystycznej dla serów Lazur Błękitny i Złocisty.

Lazuretta Błękitna łączy w sobie niepowtarzalny smak sera Lazur Błękitny oraz czosnku i szczypiorku. Dzięki kremowej konsystencji świetnie sprawdza się w kuchni, zarówno jako dodatek do dań na zimno, jak i na gorąco, takich jak na przykład kanapki, zupy lub pieczone mięsa i ryby. Lazuretta Złocista to harmonijna kombinacja mleczno-orzechowych nut charakterystycznych dla sera pleśniowego Lazur Złocisty i słodkiego smaku czerwonej papryki. Rewelacyjnie smakuje z ciemnym pieczywem, potrawami z grilla, ale może też być podstawą sosów i dipów lub klasycznego fondue.

Sery Lazuretta Błękitna i Złocista wzbogacają smak potraw i nawet szybkie śniadanie zmieniają w prawdziwą ucztę. Lazuretty dostępne są w wygodnych kubeczkach, dzięki czemu zachowują swoje walory, nawet po kilkukrotnym otwarciu i zamknięciu opakowania.



Wszechstronność i uniwersalność

Do głównych amatorów serów topionych należą konsumenci, którzy są z nimi zaprzyjaźnieni niekiedy przez kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat. Tacy konsumenci nie wyobrażają sobie śniadania bez takiego dodatku. Dziś jednak nie mniej znaczącą grupę stanowią odbiorcy, dla których sery tego typu są doskonałym zalążkiem kulinarnych eksperymentów i bazą do komponowania różnego rodzaju posiłków. Sery topione mają bowiem to do siebie, że cechują się wyjątkowo szerokim zastosowaniem kulinarnym. Ich bazowa rola to oczywiście składnik kanapki. Bardzo wielu konsumentów, zwłaszcza tych, którzy lubią tworzyć różne dania, upodobała je sobie jednak jako element różnych potraw. Tym bardziej że pole do popisu dla tego produktu jest tu wyjątkowo duże – sery topione doskonale wzbogacają smak pizzy, lazanii, makaronów, zapiekanek, sosów do pieczonego mięsa, grillowanych warzyw itd.

W procesie budowania wiedzy na temat zastosowania kulinarnego serów topionych celuje od kilku lat konsekwentnie firma Sertop.

Aneta Będkowska, Marketing Manager w firmie Sertop Aneta Będkowska, Marketing Manager w firmie Sertop

Współczesny konsument stał się niezwykle wymagający i znacznie częściej niż kilka lat temu zwraca uwagę na zawartość koszyka zakupowego. Niewątpliwy wpływ na tę sytuację ma panujący w Polsce prozdrowotny trend, który sprawia, że czynnikiem determinującym nasze wybory jest nie tylko cena, ale i jakość danego produktu. Dodatkowo, obserwujemy także duże przywiązanie do marki. To wszystko sprawia, że mimo ogromnej konkurencji, od ponad pięćdziesięciu lat utrzymujemy swoją wysoką pozycją na rynku serków topionych. Jako marka posiadamy długą tradycję wytwarzania tych produktów, przez co są one rozpoznawalne przez większość społeczeństwa. Niezmieniona od lat forma pakowania (krążki i kostki) oraz delikatne liftingi rozpoznawalnych etykiet, działają tutaj dodatkowo na naszą korzyść. Obecność w ofercie kultowych produktów nie ogranicza nas jednak w produkcji nowych smaków. Jesteśmy otwarci na potrzeby młodszego pokolenia i specjalnie dla nich szukamy nowych rozwiązań.

Duża popularność serków topionych marki Sertop wynika z ich wszechstronnego zastosowania, bo serek topiony to nie tylko produkt śniadaniowy, ale także doskonała baza do przygotowania różnego rodzaju zup, sosów oraz polew do ciast i ciasteczek. Inspirujące przepisy dostępne są na blogu kulinarnym www.serkiwkuchni.pl, który założyliśmy z myślą o naszych konsumentach.

Zdrowo i funkcjonalnie

Podobnie jak dla innych kategorii – nie tylko nabiałowych, ale generalnie spożywczych – charakterystyczne dla rynku serów topionych jest w ostatnich latach systematyczne czyszczenie etykiety. To odpowiedź na oczekiwania konsumentów, którzy biorą pod lupę składniki użyte do produkcji wyrobu i są obecnie bardzo surowymi sędziami, łaskawie patrzącymi głównie na produkty naturalne i jak najmniej przetworzone.

Drugim wyraźnym trendem jest uatrakcyjnianie opakowań, nie tylko pod względem estetyki, ale także – a może przede wszystkim – wygody użytkowania. W kategorii serów topionych, gdzie przez wiele lat sztandarową formą był prostokąt i trójkąt w folii aluminiowej bądź formie kiełbasek, możliwości zmian były wyjątkowo duże. W przypadku dawniejszych form opakowań, we wspomnianej tradycyjnej folii aluminiowej, poszukiwanie modyfikacji i udogodnień przełożyło się na wprowadzenie paska ułatwiającego zdjęcie opakowania z obu stron, a w przypadku plastrów efektem było np. oddzielne pakowanie każdego plastra.

Dziś kategoria serów topionych oferuje konsumentowi nie tylko szeroki wybór smaków, ale również pełne spektrum opakowań, w których są one dostępne – począwszy od wariantów o najdłuższej historii, czyli kostek i bloczków telewizorków, poprzez kiełbaski i krążki, po wersje plastrowane (z cienką folią izolacyjną) i w kubeczkach. Te ostatnie zawierają najczęściej ser topiony w postaci kremu do smarowania. W zależności od formy produktu do bezpośredniego opakowania sera wykorzystywane są różne materiały, np. folia termozgrzewalna (plastry) i aluminiowa (bloczki i trójkąty serów sprzedawane po kilka sztuk w krążkach) lub twardy plastik (sery w postaci kremów). Na rynku pojawiają się także rozwiązania pozastandardowe, jak np. wprowadzony przez Grupę Polmlek ser topiony Capresi w opakowaniach wykorzystujących folię metalizowaną, gdzie plastry sera oddzielono od siebie papierem.

Wydawałoby się, że na tak urozmaiconym pod względem formy opakowań rynku trudno zaskoczyć dziś czymś nowym, a jednak niektórym producentom to się udaje – przykładem może być pomysł firmy Lactima, która pokusiła się o wprowadzenie do oferty kilku rodzajów serów topionych w saszetkach z korkiem.


Z uwagi na fakt, że sery topione często są kupowane w gospodarstwach składających się z kilku osób, gdzie nierzadko każda ma inne preferencje, dobrze rotują zazwyczaj opakowania w formie pudełek, w których połączono kilka wersji smakowych. Takie warianty oferują dziś wszyscy czołowi gracze rynku.

Ciekawy produkt

Król serów topionych jest tylko jeden. A król musi dbać o wizerunek, bo od niego oczekuje się najwięcej. Najlepsze czyste składniki, bez śladu stosowania konserwantów do produkcji, dbałość o smakowitość, czysty aromat – to wizytówka firmy, która na produkcji serów zna się od 90 lat. Kwintesencja jakości jest synonimem marki, której ufają tysiące handlowców i miliony konsumentów. Marki szanowanej – dodajmy – przez wszystkich konkurentów. Marka, obecna w kuchni i na kanapce od lat, wyznacza trendy. Tak jest i teraz.

Jacek Wyrzykiewicz, PR & Marketing Services Manager w Hochland Polska Jacek Wyrzykiewicz, PR & Marketing Services Manager w Hochland Polska

Jedząc kanapkę z kremowymi serami topionymi, konsumenci coraz częściej zastanawiają się jak i z czego są zrobione i co decyduje o ich smaku. Przeprowadziliśmy badania rynku z których wynika, że konsumenci nie do końca wiedzą z czego i w jaki sposób są one produkowane. To z kolei jest barierą dla całej kategorii, której Hochland jest liderem. Oferta serów topionych, jest faktycznie duża. Hochland wyróżnia się na tle konkurencji przede wszystkim jakością, smakiem i innowacyjnym podejściem do rynku. Nasze produkty są odpowiedzią na nowe trendy i oczekiwania konsumentów. Dobre sery topione produkowane są z sera żółtego, prawdziwego masła i naturalnych dodatków, w zależności od smaku – pieczarek, papryki itp. Ale wszystko zaczyna się od mleka. Firma Hochland skupuje mleko od ponad 600 lokalnych dostawców, którzy przestrzegają wyznaczonych przez firmę rygorystycznych standardów. Z tego mleka powstają sery żółte, stanowiące główny składnik kremowych serów Hochland. Do ich produkcji wykorzystuje się głównie cheddar, ale także inne gatunki: gouda, emmentaler i maasdamer. Następnie dodawane są naturalne składniki, w zależności od receptury, są to: ogórki, papryka, cebula, czosnek, szczypiorek, pietruszka, pieczarki czy borowiki. Na każdym etapie produkcji sery przechodzą szereg kontroli, aby ich jakość była na najwyższym poziomie. Gotowy ser jest pakowany, a konsumenci mają do wyboru krążki, plastry, bloczki oraz kubeczki. Obecnie trwa długofalowa kampania edukacyjna, która towarzyszy wprowadzeniu nowych opakowań serów Hochland. Do udziału w kampanii zaproszono Annę Guzik. Ania oprócz tego, że jest znaną aktorką telewizyjną i teatralną, jest także zwolenniczką zdrowego odżywiania. Zawsze zwraca uwagę na to co trafia na jej talerz, dba o siebie i swoją rodzinę. W najnowszej reklamie Ania odkrywa tajemnicę smaku serów Hochland. Śledzi z jakich składników zrobiony jest ser Hochland, aby finalnie potwierdzić, że test jakości i smaku został zaliczony!


Siła w marce i w polskim rynku

Polski rynek serów topionych ma kilka mocnych punktów na mapie marek tworzących siłę tego segmentu, z których bez wątpienia najmocniejszym jest Hochland – lider kategorii. Świętująca w tym roku 90-lecie istnienia firma zaczynała swoją przygodę z rynkiem spożywczym właśnie od produkcji sera topionego – pierwszym zaoferowanym wyrobem był dwukilogramowy blok sera topionego Emmentaler, krojony na życzenie klienta już w sklepie. Grono rynkowych potentatów, którzy wyznaczają kierunek rozwoju tej kategorii uzupełniają: Grupa Mlekovita, Lactima i Sertop. Dla wszystkich wspomnianych graczy charakterystyczne jest to, że oferują bogactwo wyboru, zarówno w zakresie form podania, jak i smaków, oraz często wyznaczają kierunki rozwoju kategorii.

Chociaż początki historii sera topionego wywodzą się ze Szwajcarii, to na masową skalę jego produkcja rozwinęła się w pierwszej kolejności we francuskim departamencie Jura położonym w regionie Burgundia-Franche-Comté, która obecnie słynie m.in. z topionego sera Cancoyotte. Dziś jednak to nie Francja, a Polska wyrasta na czołowego w Unii Europejskiej eksportera serów topionych – z danych Eurostat za pierwsze 8 miesięcy 2017 r. wynika, że z naszego kraju wyeksportowano 20,4 tys. ton serów topionych, czyli o 5,4% więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem, podczas gdy z zajmującej drugie wśród unijnych państw miejsce pod tym względem Francji do zagranicznych odbiorców trafiło 19,2 tys. ton sera topionego.

Ciekawy produkt

Niektórzy nabywcy chętnie widzą serki topione w roli samodzielnej przekąski do spożycia np. między głównymi posiłkami. W gusta tego typu konsumentów na pewno idealnie trafia ser topiony typu Gouda, w innowacyjnej formule: 17 g kostkach, idealnych do jednorazowego spożycia. Świeżość poszczególnych porcji zagwarantowano, stosując osobne pakowanie każdej z ośmiu kosteczek w kartoniku.

Producent: Grupa Mlekovita.

copyright
Nathusius Investments Sp. z o.o © 2008-2018
02-920 Warszawa
ul. Powsińska 23/6
tel: 22 642 43 12, fax: 22 642 36 25