Serwis www.forummleczarskie.pl wykorzystuje ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji, które pozwalają lepiej adaptować stronę do potrzeb i preferencji Czytelników oraz budować statystyki dotyczące oglądalności. Cookies można wyłączyć w każdej chwili w ustawieniach przeglądarki internetowej. Brak takiej zmiany oznacza możliwość zapisu w pamięci urządzenia. Więcej informacji znajdą Państwo w Polityce prywatności. Zamknij

Wzór nr 2: Gouda

Drugim słynnym serem holenderskim jest Gouda, pochodząca z rejonów Stolvijk i miasta Gouda w okolicach Rotterdamu. Nazwa sera pochodzi od nazwy centrum handlu serami – miasta Gouda. Gouda jest produkowana od XII wieku. To ser twardy, podpuszczkowy produkowany z mleka krowiego. Cechą charakterystyczną tego sera jest łagodny, maślany, lekko orzechowy smak, przechodzący w bardziej pikantny podczas dłuższego dojrzewania. Miąższ może być koloru jasnożółtego po złocistożółty, miękki, elastyczny, jednolity w całej masie, kruchy w wersjach bardziej dojrzałych. Cechą charakterystyczną są nieliczne, małe owalne i okrągłe regularne dziury o nieregularnym rozmieszczeniu. Obecnie istnieje wiele odmian goudy. Na półkach można znaleźć m.in. Goudę wędzoną w dymie drewna wierzby; Goudę Belle Blanche – z mleka koziego, Maaslander, Baby Goudę czy najbardziej ekskluzywny produkt – Gouda Old Amsterdam

Od samograja do wojownika

Sery holenderskie do Polski przywędrowały w XIX wieku. Stopniowo zyskiwały miłośników i koneserów. Po wojnie przez wiele lat nie było szeroko zakrojonej tradycji produkcji serów podpuszczkowych, a ser od sera niewiele się różnił. Kupowano po prostu żółty ser bez wiedzy o tym, że gdzieś może być jakaś inna alternatywa. Sery szwajcarskie były postrzegane jako produkty droższe i swego rodzaju fanaberia zakupowa. Dlatego też nie jest dziwne, że tańszy ser typu holenderskiego zyskał w oczach i konsumentów i producentów. Sery typu holenderskiego produkowane są w wielu mleczarniach na terenie całego kraju, ale sytuacja na rynku serów podpuszczkowych powoli się zmienia. Holender zaczyna walczyć smakiem, opakowaniem, jakością.

Polski holender …

Z roku na rok sery holenderskie zyskują nie tylko coraz ciekawszą oprawę wizualną, ale również poprawia się ich jakość i smak. Cechy charakterystyczne sera typu holenderskiego to przede wszystkim: smak, konsystencja i miąższ. Smak holendra określa się jako łagodny, czysty, lekko orzechowy. Jednocześnie dopuszcza się, by młody ser miał lekko kwaśny smak, a bardziej dojrzały przechodził w lekko pikantny. Konsystencja i twardość powinna być zbliżona od oryginału, czyli miąższ powinien być półtwardy, elastyczny, a pokrywająca ser skórka twarda i sucha. Cechą charakterystyczną serów typu holenderskiego są małe okrągłe lub owalne dziurki, nie większe niż ziarna grochu – powinny być rozmieszczone dość rzadko w miąższu. Duże nieregularne oczka w gumowatym miąższu są wadą.

Na polskim rynku możemy spotkać dwa typy serów tej kategorii. Są to importowane oryginalne sery holenderskie (importerzy: Euroser, Eurial, Jansen) oraz polskie sery typu holenderskiego. Do największych producentów tego typu serów zaliczają sięi Mlekovita (GK), Mlekpol (SM), Grupa Polmlek, Hochland Polska, Spomlek (SM), Łowicz (OSM), Ryki (SM), Włoszczowa (OSM).

Dla klienta najbardziej liczą się: cena, powtarzalna jakość i smak, ceniony producent oraz – o czym już się nie mówi (bo reklama podobno nie działa) estetyczne, marketingowo dopracowane opakowanie. Ważna też jest – do znudzenia powtarzana – spójność marketingowa. Wydaje się przy tym, że z serami jest jak z rozdrobnionym polskim mleczarstwem. Jest go dużo, trudno opanować, a cóż dopiero sprzedać.

Pomału zauważa się jednak, że producenci zaczynają porządkować portfolio. Opakowania mają coraz lepszą stylistykę, a produkty coraz wyższą jakość i ciekawsze  smaki zapadające w pamięć. Myślę, że kierunek rozwoju serowarstwa oparty na nowych wersjach smakowych w ramach danego produktu (specjalistyczne dodatki) może przynieść więcej korzyści niż tworzenie kolejnej pseudonowości o oryginalnej miejscowej nazwie. Rozumiem przy tym, że każdy chciałby mieć „swoją Goudę”, ale zejdźmy na ziemię. Chyba nie tędy droga?

Za pozytywne uznać należy stopniowe przechodzenie do segmentacji wewnątrz kategorii na produkty paczkowane wygodne (plasterki), ekonomiczne (kawałki) lub na stoiska otwarte. Klient w zależności od swoich potrzeb, wielkości rodziny czy sytuacji finansowej i życiowej ma szeroki wybór produktowy. A taki ukłon w stosunku do klienta się liczy. Do kategorii serów holenderskich zaliczamy m.in. sery:

  • Gouda, Edamski, Morski, Podlaski, Zamojski, Salami, Tylżycki; wytwarzane przez większość krajowych mleczarni
  • Kasztelański, Mazowiecki, Złota Gouda, Narwiański, Edam Grodzki, Warszawski, Białostocki (Mlekovita GK)
  • Jowisz, Cymes, Hit z Ryk (Ryki SM)
  • Leśny (Włoszczowa OSM)
  • Giżycki (Giżycko OSM)
  • Suwalski (Sudowia OSM).

Podsumowując: Rynek sprzedaży serów podpuszczkowych rośnie. Z danych GUS także wynika, iż wielkość produkcji systematycznie rośnie. W okresie czerwiec 2011- maj 2012 według agencji Nielsen rynek wzrósł zarówno wartościowo jak i wolumenowo o ponad 12% (odpowiednio 12,9% i 12,7%). Należy zatem przy takiej dynamice zastosować odpowiednie narzędzia marketingowe, by na „nasze” produkty klienci spojrzeli łaskawym okiem.

copyright
Nathusius Investments Sp. z o.o © 2008-2019
02-920 Warszawa
ul. Powsińska 23/6
tel: 22 642 43 12, fax: 22 642 36 25