Serwis www.forummleczarskie.pl wykorzystuje ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji, które pozwalają lepiej adaptować stronę do potrzeb i preferencji Czytelników oraz budować statystyki dotyczące oglądalności. Cookies można wyłączyć w każdej chwili w ustawieniach przeglądarki internetowej. Brak takiej zmiany oznacza możliwość zapisu w pamięci urządzenia. Więcej informacji znajdą Państwo w Polityce prywatności. Zamknij

Rynek serów żółtych typu holenderskiego jest najbardziej rozdrobniony w zestawieniu z segmentami serów typu szwajcarskiego (ementaler, mazdamer, włoszczowski itd) lub szwajcarsko-holenderskiego (tylżycki, salami, havarti). Inny jest jednak układ głównych graczy. O ile w segmencie serów typu holenderskiego dominują Mlekpol (SM), Mlekovita (GK) i Grupa Polmlek, o tyle w grupie serów typu szwajcarskiego są to Mlekovita (GK), Hochland Polska, Sierpc (OSM), a w grupie serów typu szwajcarsko-holenderskiego Mlekpol (SM) i Arla Foods.

Gdzie plasterki, gdzie kawałki

Czy ktoś tego chce czy nie, plastry zadomowiły się na dobre w polskich lodówkach. W dużych miastach w zachodniej i środkowej części kraju powszechnie kupowane są opakowania z systemem „otwórz/zamknij”, w mniejszych miastach i uboższych regionach powodzeniem cieszą się sery we flowpacku. Matecznikiem kawałków i serów plasterkowanych w sklepie pozostają obszary Polski wschodniej oraz biedniejsze regiony Pomorza, Warmii i Mazur, Świętokrzyskiego, gdzie siła nabywcza społeczeństwa jest najniższa. Nie może być inaczej skoro kg sera żółtego na stoisku tradycyjnym można dostać za poniżej 15 zł, podczas gdy cena plastrów pakowanych w mleczarniach (w przeliczeniu na kg) wynosi powyżej 20 zł.

Na rynku serowym kładzie się cieniem zagrożenie w postaci niestabilności  cen półproduktów mleczarskich. Zwyżkujące ceny proszków mlecznych, serów żółtych skłaniają do podkupywania dostawców mleka poprzez zaproponowanie wyższych cen za surowiec. Zaczyna nakręcać się spirala rosnących cen. Najwyraźniej widać to w segmencie mleka i jogurtów, ale zwyżkujące ceny widać także już w obszarze serów. Mleczarnie oczekują urealnienia cen, a kupcy w sieciach nie są skłonni dyskutować na ten temat w obawie przed cofnięciem się popytu. Na końcu jest zaś klient, którego pensja wcale nie urosła i który rozpaczliwie szuka zaopatrzenia po tych samych cenach. Sukces muszą odnosić zatem dalej sklepy dyskontowe oraz tanie hipermarkety, np. będący liderem niskich cen Auchan. Zwyżka cen kusi wszystkich, aby na tym skorzystali: także sklepy. Tylko kto będzie pamiętał o konsumencie?



copyright
Nathusius Investments Sp. z o.o © 2008-2019
02-920 Warszawa
ul. Powsińska 23/6
tel: 22 642 43 12, fax: 22 642 36 25