Serwis www.forummleczarskie.pl wykorzystuje ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji, które pozwalają lepiej adaptować stronę do potrzeb i preferencji Czytelników oraz budować statystyki dotyczące oglądalności. Cookies można wyłączyć w każdej chwili w ustawieniach przeglądarki internetowej. Brak takiej zmiany oznacza możliwość zapisu w pamięci urządzenia. Więcej informacji znajdą Państwo w Polityce prywatności. Zamknij

Aktualności

Handel: Dwie sieci nie wytrzymymają

Źródło: Gazeta Wyborcza, Piotr Miączyński, Leszek Kostrzewski   Dodano: 2011-06-20 09:51:11

- Kto w ciągu czterech-pięciu lat nie zdobędzie dobrej pozycji – a dla mnie oznacza to zdobycie 10-15% rynku – ten nie przetrwa – uważa Ryszard Tomaszewski, prezes Tesco Polska.

Brytyjski potentat to na naszym rynku numer dwa. W ubiegłym roku przychody Tesco wyniosły ok. 11 mld zł. - Mamy 370 sklepów. Za trzy lata chcę mieć 600, od hipermarketów po małe sklepy - twierdzi Tomaszewski.
W tym roku Tesco wyda na inwestycje miliard złotych. Auchan ok. pół miliarda. Pedro Pereira da Silva, menedżer spółki Jeronimo Martins Dystrybucja (sieć Biedronka), zapowiada aż 1,5 mld.
Biedronka w ubiegłym roku sprzedała towary za ok. 20 mld zł. I stała się firmą numer cztery w kraju - po Orlenie, PGNiG i PGE. W przyszłym roku ma szansę zostać numerem dwa. Do końca tego roku ma być blisko 2 tys. Biedronek, do 2015 r. – aż 3 tys.
Jeśli firma nie ma pieniędzy na duże inwestycje we własne sklepy, rozwija franczyzę - sklepy prowadzą indywidualni przedsiębiorcy, ale pod marką dużej sieci. Tak robi Carrefour. Zamierza w tym roku otworzyć ok. 200 sklepów osiedlowych.
– Na rynku robi się duszno, wyścig rozkręca się i wychodzi na ostatnią prostą - mówi Piotr Wojciński z zarządu Polskiej Grupy Supermarketów, właściciela m.in. marki Top Market skupiającej drobnych handlowców krajowych.
Tomaszewski z Tesco: – Proszę mi wierzyć, za chwilę któraś z sieci nie wytrzyma tempa. Nie będzie jej stać. Podniesie ręce do góry: poproszę o zwrot gotówki. I sprzeda swój biznes.
Kiedy? – W tym roku, może w przyszłym, może za dwa lata – rozkłada ręce Tomaszewski.
Połowa sieci już z polskiego rynku odeszła, m.in. holenderski Ahold (Albert i Hypernova), francuska grupa Casino (Géant i Leader Price) czy niemiecka grupa Tengelmann (Plus).
Zagraniczni gracze wciąż wypychają z rynku małe sklepy rodzime. Przez 12 miesięcy, licząc do końca marca 2011 r., udziały drobnych kupców spadły w koszyku spożywczym z 55,4 do 50,9%, a w chemicznym - z 34 do 28,%. Są to dane z \"Panelu handlu detalicznego\" firmy analitycznej Nielsen.
Małe sklepy, które nie dają rady samodzielnie utrzymać się na rynku, też skupiają siły – wokół hurtowej Grupy Eurocash (już ponad 4 tys. sklepów ABC) i Grupy Handlowej Emperia (2730 sklepów Lewiatan).
Kto przetrwa? Zdaniem naszych rozmówców polski rynek pomieści góra pięć sieci (w tym dwie dyskontowe). Unikają oni jak ognia podawania nazw, ale przewidują, że dwóch dużych graczy, którym nie starczy funduszy na rozwój, sprzeda w ciągu dwóch lat swoje spółki w Polsce.

archiwum aktualności »
copyright
Nathusius Investments Sp. z o.o © 2008-2019
02-920 Warszawa
ul. Powsińska 23/6
tel: 22 642 43 12, fax: 22 642 36 25